Świat

Ile Rusi w Białorusi

Władimir Putin z Aleksandrem Łukaszenką. Czy jest już białoruski zmiennik? Władimir Putin z Aleksandrem Łukaszenką. Czy jest już białoruski zmiennik? Reuters / Forum
Zbuntowana Białoruś byłaby dziś niestrawna dla Rosji. A jeśli nie czołgi, to co szykuje Kreml?
Mińsk, manifestanci pod pomnikiem Lenina. Na transparentach: „My jesteśmy miłością”, „Milicja z narodem”.Evgeny Maloletka/Bloomberg/Getty Images Mińsk, manifestanci pod pomnikiem Lenina. Na transparentach: „My jesteśmy miłością”, „Milicja z narodem”.

Na razie obyło się bez inwazji. Choć ta pewnie pasowałaby do stylu Władimira Putina. Stąd na Białorusi tak często padało ostatnio pytanie: „Wejdą?”. W magazynie „Foreign Affairs” amerykański politolog Michael Carpenter i białoruski Vlad Kobets wyjaśniają, dlaczego nie doszło do interwencji. Zwracają uwagę, że wojsko zostało w koszarach, bo protestujący po prostu nie dali Putinowi porządnego pretekstu. Białoruś zachowuje się inaczej niż Gruzja i Ukraina, kraje wcześniej najeżdżane zbrojnie przez Rosję.

Polityka 41.2020 (3282) z dnia 06.10.2020; Świat; s. 55

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021