Świat

Arab w Beitarze

Kibice Beitara Jerozolima z wystrzyżonym logo ich drużyny. Kibice Beitara Jerozolima z wystrzyżonym logo ich drużyny. AFP / EAST NEWS

Dewizą klubu piłkarskiego Beitar Jerozolima, założonego w 1936 r., było „zawsze czyści”, to znaczy, że nie zagra w tych barwach Arab ani inny muzułmanin. Słynął też ze swoich ultrasów, La Familii, którzy tę zasadę, kiedy trzeba było, przekuwali w czyn. W 2013 r. klub zatrudnił dwóch zawodników z Czeczenii; kiedy strzelili pierwszą bramkę, opustoszały trybuny, a potem podpalono klubowe budynki. Te skojarzenia ze skrajną narodową prawicą starał się zacierać nowy właściciel Mosze Hogeg, inwestor rynku nowych technologii, który dwa lata temu kupił Beitara i wydał wojnę rasistowskim śpiewkom na stadionie.

Polityka 51.2020 (3292) z dnia 15.12.2020; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021