Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

I po populizmie?

Donald Trump Donald Trump Reuters / Forum

Czy finał starego roku w postaci wyborczej klęski Donalda Trumpa oznacza cofanie się globalnej fali populizmu? Nie tak szybko. Zwycięstwo Joe Bidena można jednak uznać za symboliczne podsumowanie ostatnich 12 miesięcy, w których populiści trzymali się mocno, ale już nie zdobywali nowego terytorium. Pandemia bezwzględnie odsłoniła ich słabości.

„Bliźniak” Trumpa, prezydent Brazylii Jair Bolsonaro, najpierw przekonywał, że covid to antyrządowy spisek, swoją polityką negacjonizmu doprowadził do rekordowej śmiertelności wśród swoich obywateli, a ostatecznie sam się zaraził. Podobne lekceważenie koronawirusa doprowadziło do głębokiego kryzysu służby zdrowia i gospodarki w Rosji. Prezydent Władimir Putin, którego notowania są najniższe w historii, tak się przejął, że zapewnił sobie prawną bezkarność na emeryturze i coraz więcej mówi się o jego ewentualnych następcach, przede wszystkim o ministrze obrony Siergieju Szojgu.

Niebezpiecznym trendem wśród populistów w starym roku były próby przykrywania bezradności wobec pandemii radykalizacją polityki. Przykładem premier Indii Narendra Modi, który za popandemiczny kryzys gospodarczy w kraju często obwiniał mniejszości etniczne i religijne. Po podobną stygmatyzację sięgał również chiński lider Xi Jinping, wskazując palcem m.in. prześladowanych przez jego reżim Ujgurów, którzy mieli roznosić koronawirusa.

Ewidentny, choć na razie umiarkowany odpływ fali populizmu widać było u naszych sąsiadów. Jeszcze na początku 2020 r. niemiecka prasa obawiała się, że po najbliższych wyborach trudno będzie utworzyć rząd bez skrajnie prawicowej AfD dla Niemiec, której notowania przebijały wówczas poziom 15 proc. Okazało się, że antywirusowa skuteczność rządu Angeli Merkel pozbawiła poparcia również niemieckich populistów, którzy początkowo wątpili w skalę zagrożenia i dziś mogą liczyć co najwyżej na 9-proc.

Polityka 52.2020 (3293) z dnia 20.12.2020; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 13
Reklama