Świat

Requiem dla noblistki

BIRMA: Armia ma państwo

Demonstranci z portretem Aung San Suu Kyi przed ambasadą Birmy w Bangkoku. Demonstranci z portretem Aung San Suu Kyi przed ambasadą Birmy w Bangkoku. Lillian Suwanrumpha/AFP / EAST NEWS
Nie ma dobrego rozwiązania dla Birmy po zamachu stanu. Zachodnie sankcje i izolacja sprawią, że ten kraj stanie się w praktyce chińską kolonią.
1 lutego, chwilę po zamachu stanu, junta aresztowała Aung San Suu Kyi. Na fot. protesty zwolenników dotychczasowej szefowej rządu.Polityka 1 lutego, chwilę po zamachu stanu, junta aresztowała Aung San Suu Kyi. Na fot. protesty zwolenników dotychczasowej szefowej rządu.

Czwarty w historii Birmy – Mjanmy, jak się ją dziś oficjalnie nazywa – pucz był jednak zaskoczeniem. Chociaż napięcie między cywilnym rządem 75-letniej Aung San Suu Kyi a wszechpotężną armią narastało od jakiegoś czasu, wydawało się, że obie strony się dogadają. Pomruki wojskowych interpretowano jako próbę poprawy pozycji negocjacyjnej. Kto przeprowadza zamach stanu, ogłaszając to na konferencji prasowej? W birmańskiej wersji „wejdą, nie wejdą?” stawiano na to drugie. A jednak weszli, 1 lutego.

Polityka 7.2021 (3299) z dnia 09.02.2021; Świat; s. 44
Oryginalny tytuł tekstu: "Requiem dla noblistki"

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013