Świat

Krwawy księżyc

BIRMA: Dlaczego armia zabija

Demonstracja w Yangon. Demonstracja w Yangon. Anadolu Agency / Getty Images
Tłumiąca uliczne powstanie birmańska armia jest przekonana, że porządek wart jest każdej zbrodni. A Budda wybaczy.
„Rewolucja wiosenna” zamienia się w powstanie ludowe przeciwko znienawidzonej, uprzywilejowanej klasie – uwłaszczonej wojskowej nomenklaturze.Myat Thu Kyaw/NurPhoto/Getty Images „Rewolucja wiosenna” zamienia się w powstanie ludowe przeciwko znienawidzonej, uprzywilejowanej klasie – uwłaszczonej wojskowej nomenklaturze.

Armia przez ostatnie dwa miesiące zabiła już ponad 500 cywilów, w tym kobiety i dzieci. Żołnierze bombardują wioski, palą żywcem demonstrantów i profanują ciała zabitych. Ostrzelali nawet porodówkę.

Brutalność Tatmadaw, jak po birmańsku nazywa się armia, ma cel polityczny: zastraszyć społeczeństwo. Zmusić ludzi do porzucenia marzeń o wskrzeszeniu demokratycznego rządu pokojowej noblistki Aung San Suu Kyi, obalonego w wyniku zamachu stanu 1 lutego 2021 r. Przeprowadzając go, generałowie liczyli na korektę kursu: powrót do „zdyscyplinowanej demokracji” (to nazwa własna systemu politycznego Birmy lub Mjanmy, jak kraj chcą nazywać wojskowi), czyli do sytuacji sprzed 2016 r.

Polityka 16.2021 (3308) z dnia 13.04.2021; Świat; s. 43
Oryginalny tytuł tekstu: "Krwawy księżyc"

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001