Świat

Żołnierze wyjeżdżają, tłumacze zostają

Szef Kolegium Połączonych Sztabów zapowiada szybki plan ewakuacji tych, którzy pracowali dla Amerykanów. Szef Kolegium Połączonych Sztabów zapowiada szybki plan ewakuacji tych, którzy pracowali dla Amerykanów. John Moore / Getty Images

Do 11 września ostatnie 2,5 tys. amerykańskich żołnierzy ma opuścić Afganistan, gdzie zasiedzieli się od 20 lat, rozwiązana też zostanie misja NATO. Kto zostanie? Wielu lokalnych współpracowników, głównie tłumaczy i ludzi z zaplecza; oni nerwowo odliczają czas do wyjazdu swoich gospodarzy, bo w zgodnej opinii czeka ich okrutna zemsta talibów. Już zginęło ich ponad tysiąc, wielu się ukrywa. Ponad 18 tys. Afgańczyków, którzy wspierali armię, wystąpiło o amerykańskie wizy SIV. Mimo że uprzywilejowane, procedury, które powinny trwać do 8 miesięcy, zajmują nawet lata. Wszędzie przepisy imigracyjne się zaostrzyły, a teraz doszedł covid. Szef Kolegium Połączonych Sztabów gen. Mark Milley zapowiada szybki plan ewakuacji tych, którzy pracowali dla Amerykanów; z kolei specjalny wysłannik do Afganistanu Zalmay Khalilzad przestrzega, że nie może to być nerwowa operacja stwarzająca wrażenie, że Ameryka nie wierzy w szanse przetrwania afgańskiej administracji, którą wspiera. Jednym słowem nie może to być ewakuacja typu Wietnam w 1975 r. Nie może też tak być – tłumaczy Khalilzad – że wszyscy wykształceni Afgańczycy wyjadą teraz do USA. Prawdopodobnie kandydaci zostaną przewiezieni do którejś z zagranicznych amerykańskich baz, gdzie dokończone zostaną procedury (tak było w 1996 r. z 6,5 tys. Kurdów wywiezionych z Iraku do bazy na wyspie Guam).

Australijczycy też mają doświadczenie z umieszczaniem kandydatów na azylantów poza terenem kraju i też nawet wieloletnie opóźnienia w rozpatrywaniu wniosków Afgańczyków, którzy wspierali ich żołnierzy. Procedura jest wieloetapowa i prócz badania stanu zdrowia i analizy wrażliwych kwestii bezpieczeństwa, przewiduje test osobowości. Łatwo go oblać w tej nerwowej sytuacji. Afgańczyków za to wspierają na drodze sądowej australijskie organizacje kombatanckie, które traktują to jako dług moralny.

Polityka 25.2021 (3317) z dnia 15.06.2021; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 13
Reklama