Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Haiti się pogrąża

Na 11 mln mieszkańców przypada tutaj 300 specjalistycznych łóżek szpitalnych i nie ruszył program szczepień, bo trudno spełnić warunki techniczne. Na 11 mln mieszkańców przypada tutaj 300 specjalistycznych łóżek szpitalnych i nie ruszył program szczepień, bo trudno spełnić warunki techniczne. Orlando Barria/EFE / PAP

Po zabójstwie prezydenta, w pogłębiającym się chaosie, władze Haiti wystąpiły do ONZ i Stanów Zjednoczonych o przejęcie opieki nad infrastrukturą kraju. Prezydent Jovenel Moïse został zastrzelony nocą w swojej rezydencji przez trzydziestoosobową bojówkę Kolumbijczyków, pewnie na zlecenie któregoś z rywali. Opozycja utrzymywała, że już dawno skończył kadencję, a ociągał się z rozpisaniem wyborów, parlament nie działał, premier był tymczasowy, a przewodniczący Sądu Najwyższego zmarł na covid.

Wydaje się, że nad Haiti wisi jakaś dziejowa klątwa. Od uzyskania niepodległości w 1804 r. (Haiti daleko wyprzedziło wszystkich innych w regionie) 24 z 36 kolejnych przywódców zostało obalonych siłą lub zamordowanych, kraj przeżył 30 lat okrutnej despotii. I kolejne 30 – stopniowo gasnących nadziei na wzrost gospodarczy (nadal 60 proc. społeczeństwa żyje poniżej granicy ubóstwa) i demokratyzację. Haiti zaliczało kolejne fazy upadku, pogłębianego serią klęsk żywiołowych, w tym tragicznego trzęsienia ziemi w 2010 r., w którym zginęło ponad 200 tys. ludzi i które do reszty zrujnowało kraj, utrzymywany głównie dzięki pomocy międzynarodowej i – przez lata – wsparciu sił pokojowych ONZ.

Moïse miał swój udział w staczaniu się kraju, gangi stały się silniejsze niż policja, plagą są porwania dla okupu, popękały więzi społeczne, a ludzie coraz rozpaczliwiej walczą o przetrwanie. Na 11 mln mieszkańców przypada tutaj 300 specjalistycznych łóżek szpitalnych i nie ruszył program szczepień, bo trudno spełnić warunki techniczne (po sąsiedzku, we współzamieszkującej Hispaniolę Dominikanie, ponad 50 proc. dostało przynajmniej pierwszą dawkę). Nawet skrajny optymista chyba nie zauważyłby tu żadnego światełka w tunelu.

Polityka 29.2021 (3321) z dnia 13.07.2021; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Reklama