Świat

Setny, pierwsza i pretendentka

Feminizacja na szczytach władzy

Fumio Kishida, Najla Bouden Romdhane i Magdalena Andersson Fumio Kishida, Najla Bouden Romdhane i Magdalena Andersson Kimimasa Mayama/EPA/PAP, Henrik Montgomery/TT/PAP, Tunisian Presidency/Xinhua News/East News

Ugrupowanie rządzące Japonią nie skorzystało z okazji i nie skończyło z męskim monopolem na stanowisku premiera. Partia Liberalno-Demokratyczna wyłoniła nowego przywódcę, co – biorąc pod uwagę większość LPD w Parlamencie – automatycznie przełożyło się na wybór szefa rządu. Po kilkunastu latach przerwy do rywalizacji o przywództwo stanęły kobiety, od razu dwie, które rzuciły wyzwanie dwóm mężczyznom. Cała czwórka miała podobnie poważne, liczone w dekadach doświadczenie parlamentarne lub ministerialne, ale jak zwykle wygrał facet.

Polityka 41.2021 (3333) z dnia 05.10.2021; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Setny, pierwsza i pretendentka"

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021