Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Filipińska telenowela

Kampania prezydencka na Filipinach

Protest przeciwko kandydaturze Marcosa Jr. Protest przeciwko kandydaturze Marcosa Jr. Lisa Marie David/Reuters / Forum

Kampania prezydencka na Filipinach przypomina telenowelę. Prezydent – Rodrigo Duterte – ma jeden sześcioletni mandat. Co zrobić, żeby zachować władzę? Można dobrać figuranta, wystartować na wiceprezydenta i kierować z tylnego fotela. Prezydent i wice wybierani są niezależnie, zdarza się, że są z wrogich partii (jak teraz), ale to nie reguła. Można też wystawić córkę. Sara Duterte jest burmistrzynią czteromilionowego Davao, na południu kraju, gdzie na tym stanowisku rozpoczynał błyskawiczną karierę jej tata, kiedy obiecał, że zrobi porządek i uwolni miasto od handlarzy narkotyków. Słowa dotrzymał, ale przy okazji doszło do wielu samosądów i podejrzanych zabójstw ćpunów i dilerów. Później ten proceder zastosował na skalę krajową (zginęło przynajmniej 6 tys. osób). Przygląda się teraz temu Międzynarodowy Trybunał Karny (ICC) i czeka, aż Duterte straci immunitet. Córka prezydentka mogłaby go uratować.

Sara ma zalety ojca, czyli popularność nazwiska, a nie ma jego wad, czyli chamskiej odmiany populizmu. Dlatego w ciemno prowadziła we wszystkich sondażach. Kiedy jednak przyszedł moment decyzji, wykonała woltę i kandyduje na wicepremiera. Zmieniła też barwy: startuje z obozu byłej prezydentki Glorii Arroyo. Natomiast sam Duterte najpierw ogłosił, że w ogóle kończy karierę (komentowano wówczas, że szykuje miejsce dla córki), później – że w takiej sytuacji będzie konkurował z córką o wiceprezydenturę, ale ostatecznie kandyduje na senatora.

Wtedy nastąpił kolejny zwrot: partnerem Sary w wyborczym sojuszu został kandydujący na prezydenta Ferdinand Marcos Jr, zwany Bongbongiem, jedyny syn prezydenta Marcosa, który krwawo i po dyktatorsku rządził krajem w latach1965–86, a trzy lata po upadku zmarł na Hawajach, nie rozliczywszy się z 5–10 mld dol.

Polityka 49.2021 (3341) z dnia 30.11.2021; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Filipińska telenowela"
Reklama