Zjednoczone Emiraty Arabskie od nowego roku zmieniają tydzień pracy. Przesuwają weekend z piątku i soboty – co jest normą w państwach muzułmańskich – na sobotę i niedzielę. A żeby zachować religijny charakter piątku, pracę będzie się kończyć już w południe, aby o godz. 13.15 można było rozpocząć modlitwy w meczetach. W ten sposób Emiraty przechodzą na czteroipółdniowy tydzień pracy, a piątek ma być luźniejszy i zdalny. Te zmiany, według oficjalnych wyjaśnień, mają umocnić związki biznesowe ze światem i ułatwić komunikację. Ale chodzi też o wizerunek miejsca otwartego, przyjaźniejszego dla cudzoziemców. Mieszka ich tu i pracuje więcej niż lokalsów.
Z myślą o przybyszach wprowadzono dłuższe wizy, poluzowano zasady działalności gospodarczej i konsumpcji alkoholu, można też wspólnie zamieszkać bez ślubu. Najmocniejszym lokalnym konkurentem na rynku zagranicznych specjalistów jest Arabia Saudyjska, która też, w swoim tempie, luzuje zasady: kobiety mogą już prowadzić samochody i mniej rygorystyczne są obowiązujące kolory strojów. Ale to Emiraty chcą pokazać, że są w regionie trendsetterem, tu akurat konkurują z Katarem.