Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Głód pomocy

AFGANISTAN: Głód u bram

Afganistan stanął przed kilkoma kryzysami naraz: ekonomicznym, klimatycznym, politycznym, humanitarnym i covidowym. Afganistan stanął przed kilkoma kryzysami naraz: ekonomicznym, klimatycznym, politycznym, humanitarnym i covidowym. Mstyslav Chernov/AP / EAST NEWS
Polityczna dotąd sprawa międzynarodowego uznania władzy talibów zaraz będzie miała wymiar egzystencjalny. Bo do Afganistanu zbliża się głód.
Nowe pokolenie talibów umie konstruować bomby pułapki, ale nie radzi sobie z konstruowaniem budżetu.EPA/PAP Nowe pokolenie talibów umie konstruować bomby pułapki, ale nie radzi sobie z konstruowaniem budżetu.

Zulejka jest matką ośmiorga dzieci z miasta Ghor. Mieszka u siostry, ponieważ nie ma już pieniędzy na zakup drewna, a zakryte plastikowymi workami okna w jej domu nie chronią przed zimnem. Rahman, profesor literatury z Mazar-e-Szarif, musi sprzedawać książki i meble, by utrzymać rodzinę.

Państwo afgańskie nie ma pieniędzy na pomoc i wypłaty. Te podążają bowiem za amerykańskimi armiami. To zasada obowiązująca w interwencjach zbrojnych z ostatnich trzech dekad: dopóki działają żołnierze, dopóty trzeba wspierać społeczeństwa, wśród których prowadzą walkę. Taka pomoc dla kraju, na terenie którego trwa interwencja, stała się szlachetnym opakowaniem, bez którego obecność wojskowa byłaby zwykłą okupacją.

A kiedy zwijają się amerykańskie obozy, niegdysiejsze wsparcie od amerykańskiego podatnika kurczy się do maleńkiego strumyczka. Przyczyna jest prozaiczna. Żadne z rozwiniętych społeczeństw nie chce wydawać swoich pieniędzy w warunkach powszechnej korupcji i marnotrawstwa. Żołnierze i dyplomaci gwarantują minimalną kontrolę, bez nich trudno wytłumaczyć się przed podatnikami z wydanych pieniędzy.

Szczególnie widoczne było to w Afganistanie. Zanim talibowie przejęli władzę, rozwój edukacji, praw kobiet czy boom gospodarczy uzasadniał ofiary, poświęcenie oraz wydatki. Hasła, takie jak: „poprawiamy los afgańskich kobiet” albo „zmniejszyliśmy śmiertelność noworodków”, albo „Afganistan osiągnął 12 proc. wzrost PKB” były autentyczne. Po sierpniowym przewrocie wszystko to straciło uzasadnienie. Przynajmniej z perspektywy Amerykanów.

Wszystkie plagi

Przed 2021 r. zagraniczna pomoc stanowiła 40 proc. afgańskiego PKB i sięgała 8 mld dol. Rozbudowany sektor bezpieczeństwa w 90 proc. finansowany był z zagranicy.

Polityka 3.2022 (3346) z dnia 11.01.2022; Świat; s. 47
Oryginalny tytuł tekstu: "Głód pomocy"
Reklama