Twoja „Polityka”. Jest nam po drodze. Każdego dnia.

Pierwszy miesiąc tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Ekspres do Brukseli

Ekspres do Brukseli. Nowi i nieco starsi kandydaci do Unii Europejskiej

Na drodze do członkostwa będą jeszcze trzy–cztery momenty, w których wszystko można zablokować. Na drodze do członkostwa będą jeszcze trzy–cztery momenty, w których wszystko można zablokować. Shutterstock
Formalnie to dopiero początek. Państwa kandydaci zobowiązały się do szeregu reform.

Ukraina i Mołdawia awansowały na kandydatów do Unii Europejskiej. W zeszłym tygodniu taki krok poparły wszystkie państwa członkowskie. Do decyzji doszło w rekordowo krótkim czasie – Kijów złożył wniosek 28 lutego, cztery dni po rosyjskiej inwazji, a Mołdawia – tydzień później. Kontekst jest wiadomy – wojna. Komisja Europejska nie kryła, że tu liczy się symbol: uznanie dla poświęcenia – przede wszystkim Ukraińców – oraz „danie nadziei”.

Formalnie to dopiero początek. Państwa kandydaci zobowiązały się do szeregu reform. W przypadku Ukrainy chodzi o uzupełnienie składów sądów najwyższych, walkę z korupcją i praniem brudnych pieniędzy, a także o powołanie niezależnych regulatorów rynku medialnego i większą ochronę mniejszości. Dopiero po wypełnieniu tych zadań Komisja może zaproponować rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych – tu również potrzebna jest jednomyślna zgoda państw członkowskich. Komisja sugeruje, że będzie to możliwe jeszcze w tym roku. Ale i tak, według ekspertów, nowi kandydaci nie mają szans na tempo porównywalne np. z polskim (prawie 10 lat od złożenia wniosku do członkostwa).

Sceptycy przekonują, że wszystkie te ruchy wobec Ukrainy i Mołdawii na razie Unii nic nie kosztują. Status kandydata nie wiąże się z żadnymi uprawnieniami w unijnym systemie ani z dostępem do unijnych funduszy. Co więcej, na drodze do członkostwa będą jeszcze trzy–cztery momenty, w których wszystko można zablokować.

Poza dwójką nowych kandydatów do Wspólnoty jest jeszcze pięciu nieco starszych, którzy również o wiele dłużej czekali na taki status. Są to Albania, Czarnogóra, Macedonia Płn., Serbia i Turcja. Szczególnie ten ostatni przypadek pokazuje, jak wieloletnie, bezowocne starania (kandydat od 1999 r.) mogą zniweczyć entuzjazm politycznych elit i odwrócić preferencje społeczne – ponad 54 proc.

Polityka 27.2022 (3370) z dnia 28.06.2022; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Ekspres do Brukseli"
Reklama