Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Czekając na kontrofensywę

Nadciąga ukraińska kontrofensywa. Rosjanie będą mieli dylemat

Region Donbasu, ukraińscy żołnierze strzelają z francuskiego działa samobieżnego Cezar kalibru 155 mm. Region Donbasu, ukraińscy żołnierze strzelają z francuskiego działa samobieżnego Cezar kalibru 155 mm. Aris Messinis/AFP / EAST NEWS
Rosja w Donbasie, zamiast szybkiego zwycięstwa, ma krwawą wojnę na wyniszczenie. Jednocześnie Ukraińcy z otrzymanego z Zachodu sprzętu tworzą nowe jednostki, które mogą zadecydować o rezultacie tej wojny.

Od początku agresji Rosja przeprowadziła w Ukrainie dwie kampanie, które roboczo można nazwać wschodnioukraińską i donbaską. Od 24 lutego do 31 marca Rosjanie usiłowali zająć całą wschodnią Ukrainę, mniej więcej do linii Dniepru, a dodatkowo Kijów i wybrzeże Morza Czarnego, z Odessą włącznie. Celem tej kampanii miała być wyimaginowana „denazyfikacja”, czyli de facto rusyfikacja Ukrainy. Przeprowadzono trzy operacje: kijowską, charkowską i mariupolsko-chersońską. Spośród nich wyszła tylko ta ostatnia, udało się zająć dość szeroki pas ziemi wzdłuż wybrzeża Morza Azowskiego.

Polityka 27.2022 (3370) z dnia 28.06.2022; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Czekając na kontrofensywę"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >