Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Koniec arabskiej wiosny

Koniec arabskiej wiosny. Tunezja skręca w stronę dyktatury

Kais Saied Kais Saied Thierry Monasse / Getty Images
Na nic zdają się protesty opozycji, która mówi o gwoździu do trumny arabskiej wiosny sprzed ponad dekady. Chodziło w niej o obalenie tyranów i godne życie.

Tunezja skręciła w stronę dyktatury, przyjęła konstytucję, która pełnię władzy oddaje w ręce prezydenta. Kais Saied obiecuje, że ustawa zasadnicza otwiera nowy rozdział, uratuje kraj przed bałaganem, stagnacją i kryzysem. Przy okazji wykręca demokratyczne bezpieczniki, a wie, jak to robić, bo jest profesorem prawa konstytucyjnego, sam zresztą napisał dużą część przepisów. W jego systemie parlament i sądy z mianowanymi przez prezydenta sędziami przestają być osobnymi ośrodkami władzy, zostają zdegradowane raczej do ról podwykonawców, z zadaniem wprowadzania w życie jego pomysłów.

Polityka 32.2022 (3375) z dnia 02.08.2022; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Koniec arabskiej wiosny"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >