Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Dwie kadencje i pogrzeb

Dwie kadencje i pogrzeb. Młodzi Angole są wkurzeni

João ­Lourenço João ­Lourenço Paulo Novais/EPA / PAP
Prezydentem Angoli przez drugą pięcioletnią kadencję będzie lider MPLA Joăo Lourenço. Najmłodsi wyborcy i duże miasta, na czele ze stołeczną Luandą, głosowały na UNITĘ.

Angolskie wybory znów wygrał Ludowy Ruch Wyzwolenia Angoli, MPLA, nieprzerwanie rządzący krajem od blisko pięciu dekad. Jak zwykle wyniki oprotestowuje czołowa partia opozycji UNITA, doraźnie zarzucająca władzy machlojki przy liczeniu głosów, a na co dzień utrzymywanie jedynie fasady demokracji. Oba ugrupowania są ostro skłócone, w 1975 r. wywalczyły zbrojnie niepodległość od portugalskiego imperium kolonialnego, później przez 27 lat mordowały się w wojnie domowej, w której zginęło pół miliona osób. Tyle że dziś dawne spory kombatantów są nieczytelne dla większości Angolczyków. Dwie trzecie mieszkańców kraju nie ma jeszcze trzydziestki, wojny domowej nie pamiętają, interesuje ich przede wszystkim sytuacja obecna i niepewna przyszłość.

Młodzi są wkurzeni, rażą ich wielkie różnice majątkowe, frustruje ogromne bezrobocie, bieda i wątła jakość usług publicznych, które teoretycznie powinny stać na wyższym poziomie, można by je bowiem finansować z dochodów z wydobycia ropy naftowej. Dlatego najmłodsi wyborcy i duże miasta, na czele ze stołeczną Luandą, głosowały na UNITĘ, której sprawniej idzie zrywanie z reputacją ugrupowania weteranów. Okazuje się to jednak nadal za mało, więc prezydentem przez drugą pięcioletnią kadencję będzie lider MPLA Joăo Lourenço. Karierę zbudował m.in. na rozliczeniu swojego poprzednika, długoletniego autokraty José Eduardo dos Santosa, który niedawno zmarł na wygnaniu w Barcelonie.

Lourenço wyprawił byłemu szefowi – był u niego ministrem obrony – pogrzeb z państwową pompą. Były armatnie salwy i przywódcy krajów sąsiednich żegnający „męża stanu” i „oddanego panafrykanistę”. Nie dopisała jedynie rodzina zmarłego. To o tyle zrozumiałe, że ekipa Lourenço próbuje odzyskać wielomiliardowy majątek przechwycony przez klan prezydenta po sprzeniewierzeniu zysków ze sprzedaży ropy i przejęciu kontroli nad najbardziej dochodowymi sektorami gospodarki.

Polityka 36.2022 (3379) z dnia 30.08.2022; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Dwie kadencje i pogrzeb"
Reklama