Gabinet okulisty
Baszar al-Assad miał być lekarzem - jest prezydentem Syrii. Wybrany w maju tego roku na drugą siedmioletnią kadencję uzyskał ponad 97 proc. głosów. Jego minister spraw wewnętrznych Bassam Abdel Madżed uznał ten wynik za 'dowód dojrzałości społeczeństwa syryjskiego i świadectwo prawdziwej demokracji'.
Dyplom ukończenia medycyny na Uniwersytecie Damasceńskim oraz świadectwa praktyki w szpitalach londyńskich sugerowały, że Baszar zostanie lekarzem okulistą. Został jednak przewodniczącym rządzącej partii Baas (partia socjalistycznego odrodzenia arabskiego), a tym samym dyktatorem w państwie, w którym od dziesiątków lat mamy do czynienia z faktycznym systemem jednopartyjnym. Władza wpadła w ręce Baszara przez przypadek – a właściwie przez wypadek.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną