Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Pakistan wojuje z Afganistanem. Ameryka rozumie. Ta wojna nie wygląda na przypadkową

Zniszczony szpital Omid w Kabulu. Afgańscy talibowie o atak oskarżyli Pakistan. Zniszczony szpital Omid w Kabulu. Afgańscy talibowie o atak oskarżyli Pakistan. Zhang Yibin/Xinhua News / East News
Wiele wskazuje, że pakistańskie ataki są konsultowane z Amerykanami, którym jest na rękę, że ktoś za nich prowadzi działania na północ od Iranu i na obszarze, gdzie znaczne wpływy mają Chiny i Rosja.

Pewnie nie utrzyma się pauza w walkach Pakistanu z Afganistanem. Ogłoszono ją jedynie na czas świętowania zakończenia ramadanu. Bezpośrednim powodem wstrzymania ognia był poniedziałkowy ostrzał ośrodka leczenia uzależnień w Kabulu. Działająca w Afganistanie misja ONZ ustaliła, że pod gruzami zginęły co najmniej 143 osoby, 119 zostało rannych. Szpital „Omid” – czyli nadzieja w dari, drugim obok paszto języku urzędowym Afganistanu – jest duży, leczy się w nim ok. 2 tys. pacjentów. Możliwe więc, że akcja poszukiwawcza ujawni jeszcze więcej ofiar. Rząd talibów, sprawujących rządy w Afganistanie, twierdzi, że jest ich już ponad 400.

Wojnę zaczął Pakistan

Misja ONZ atak przypisuje Pakistanowi. Ten nie bierze odpowiedzialności za skutki. Objaśnia, że atakuje precyzyjnie, celowano w obiekty wojskowe, dokładnie magazyn uzbrojenia i sprzętu wspierające działalność terrorystyczną pakistańskich talibów, których przygarnęli talibowie afgańscy. Nalotu nie przeprowadzono z zamiarem zniszczenia cywilnej placówki medycznej. Pakistańczycy wskazują też, że Omid urządzono w dawnej amerykańskiej bazie, a terenem zawiaduje resort spraw wewnętrznych. W kontrze rzecznik afgańskiego ministerstwa zdrowia twierdzi, że w pobliżu żadnych obiektów wojskowych nie było.

Wojnę zaczął Pakistan, który utrzymuje, że afgańscy talibowie dają schronienie oddziałom prowadzącym kampanię częstych samobójczych i krwawych zamachów na terytorium pakistańskim. Kabul oczywiście temu zaprzecza, określa pakistański terroryzm jako problem wewnętrzny wschodniego sąsiada.

Reklama