Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Ile Orbána w Radewie?

Rumen Radew Rumen Radew STR/NurPhoto / Getty Images
Bułgaria nie odczuła „efektu Magyara”, nie podzieliła węgierskiego entuzjazmu sprzed tygodnia.

Zwycięstwo nadziei nad nieufnością, triumf wolności nad strachem. Tak swój sukces w bułgarskich wyborach przedstawia Rumen Radew. Do stycznia był prezydentem, skrócił jednak swoją ostatnią, dozwoloną prawem kadencję, by móc startować do parlamentu. Stanął na czele enigmatycznej programowo Postępowej Bułgarii, która zdobyła 44,6 proc. głosów. Taki wynik, dający przede wszystkim widoki na samodzielną większość rządową, w bułgarskiej polityce zdarza się raz na pokolenie. Może m.in. oznaczać koniec wyborczej epopei. Od 2017 r. Bułgarzy szli do urn dziewięciokrotnie, osiem głosowań rozpisano przed terminem. Chroniczna niestabilność była rezultatem rozdrobnienia sceny i szybkiego upadku wątłych koalicji kleconych przez nieufających sobie polityków.

Bułgaria nie odczuła „efektu Magyara”, nie podzieliła węgierskiego entuzjazmu sprzed tygodnia. Frekwencja nie sięgnęła 50 proc. W tych warunkach 62-letni Radew, pilot odrzutowych myśliwców MiG-29 i były dowódca sił powietrznych, zdobył nieoczekiwanie silny mandat. Rozbił dotychczasowy układ partyjny. Konkurentów Radew oskarżał o utrzymywanie modelu „państwa mafijnego” zdominowanego przez miejscową oligarchię. Nie podoba mu się także euro, którym Bułgarzy płacą od stycznia, bo jego zdaniem wprowadzenie wspólnej waluty wpłynęło na wzrost inflacji, choć statystyki ekonomiczne skoku cen nie potwierdzają. Wśród pilnych zadań wymienia m.in. oczyszczenie wymiaru sprawiedliwości ze sprzedajnych sędziów.

Reszta Europy chce wiedzieć, czy Rumen Radew stanie się następcą Viktora Orbána. Koniem trojańskim Kremla, który będzie się starał ocieplić wizerunek Rosji, by w zamian kupować po przystępnej cenie ropę naftową i gaz ziemny. W kampanii mówił dużo o konieczności zbliżenia z Rosją i o odwołaniu nałożonych na nią sankcji.

Polityka 17.2026 (3561) z dnia 21.04.2026; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Reklama