Ekskluzywne call-girl

Elegancko, dyskretnie, drogo
To nie bajka: możni tego świata naprawdę korzystają z usług prostytutek klasy luks. Nie tych o własnoręcznie tlenionych włosach, w wulgarnych ciuchach, wystających na ulicy. Call girl z górnej półki musi się umieć zachować nie tylko w łóżku, ale i w teatrze.

"Klient nr 9" miał specjalne życzenia. Aby możliwe stało się ich spełnienie, zorganizował przelot ekstraprostytutki z Nowego Jorku do Waszyngtonu. W pokoju 871 hotelu Mayflower przeszli do rzeczy. Ale na tym radość się skończyła: „klient nr 9", gubernator Nowego Jorku Eliot Spitzer, musiał niedawno złożyć dymisję ze sprawowanego urzędu.

Seks bez śladów

- Głupio się złożyło - mówi Nadine i podnosi brwi. Zwraca na siebie uwagę: ma ciemnobrązowe włosy i błękitne, kocie oczy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną