Świat

Polowanie na pomysły

Co z Aborygenami?

Premier Australii, Kevin Rudd Premier Australii, Kevin Rudd Adam Carr / Wikipedia
Precz z monarchią, prawa dla Aborygenów - Australijczycy projektują przyszłość.

Aborygeni z didgeridoo i w przepaskach na biodrach, szefowie koncernów i banków, naukowcy i gwiazdy hollywoodzkie wzięli w miniony weekend udział w dwudniowej burzy mózgów w Canberze, stolicy Australii. Premier Kevin Rudd oczekuje, że pomysły, które powstały podczas szczytu, pomogą ulepszyć Australię. "Dziś otworzyliśmy okna naszej demokracji, by wpuścić trochę świeżego powietrza", powitał zebranych (Reuters).

Przewietrzanie mózgów

Kilka idei zyskało największe poparcie: likwidacja sześciu stanów australijskiej federacji, by usprawnić rządzenie, zagwarantowanie praw Aborygenów w konstytucji, odcięcie się wyspy od monarchii brytyjskiej, sprawiedliwszy system podatkowy, czy szkoły sponsorowane przez korporacje.

Idea traktatu, który miałby zostać zawarty między Aborygenami a pozostałymi Australijczykami zyskała największą popularność wśród pomysłów na sprawiedliwe rozwiązanie kwestii aborygeńskiej. Traktat formalnie uznawałby Aborygenów jako pierwszych mieszkańców Australii. Inne propozycje dotyczyły utworzenia specjalnego funduszu, z którego finansowane byłyby programy dla ludności rdzennej, rezerwacji puli miejsc dla aborygeńskich reprezentantów w parlamencie, i nadzór nad działaniami rządu w sprawach ich dotyczących.

Dyskutowano też nad tym, jak walczyć z suszą, jak wydawać miliardy dolarów nadwyżek pochodzących z boomu eksportowego napędzanego chińskim popytem na surowce, jak utrzymać 3,9-procentowy wzrost gospodarczy nie doprowadzając do inflacji. Wśród uczestników reprezentujących obóz władzy obecni byli m.in. prezesi gigantów wydobywczych BHP Billiton i Fortescue Metals, którego szefem jest najbogatszy człowiek Australii. "Musimy przewidywać zmiany, inaczej zostaniemy przez nie pochłonięci", ostrzegł premier Rudd, przypominając o wschodzących potęgach Chin i Indii, które zmieniają przyszłość świata.

Zmiany klimatyczne to kolejne wyzwanie, z którym Australia chce się zmierzyć do 2020 roku. Wśród koncepcji jak to zrobić jest np. indywidualny wskaźnik emisji dwutlenku węgla i podatek od eksportu węgla, który miałby finansować rozwój czystszych technologii węglowych. Minister skarbu ogłosił zgromadzonym ekonomistom, a w wśród nich szefowi banku centralnego Australii, że ma "licencję na polowanie na nowe pomysły", jak Australia ma poradzić sobie ze starzejącą się populacją, inflacją i niebezpieczeństwem zmarnotrawienia surowcowej koniunktury.

Głupie, szalone - albo jedno i drugie

Krytycy zanegowali szczyt jako niepraktyczną gadaninę. Rudd, którego centrolewicowy rząd zakończył w listopadzie prawie 12-letnie rządy konserwatystów, zastrzegł, że pomysły muszą być możliwe do zrealizowania. Zaopiniuje je pod koniec roku. "Uważam, że próba jest tego warta, nawet jeśli się nie uda. Co się traci próbując?"

Zdobywczyni Oskara Cate Blanchett, przewodnicząca panelu ds. kreatywności, przyszła z nowonarodzonym synkiem. "To miara mojej wiary w spotkanie, bo domyślacie się, że wolałabym weekend spędzić w łóżku".

 

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną