Życie polskich żołnierzy na misji w Iraku

Zabijanie czasu
Największym wrogiem polskich żołnierzy w Iraku jest czas. Szczególnie groźnym - na ostatniej zmianie na irackiej ziemi.

Po ponad dziewięciu godzinach na pokładzie wojskowej Casy czujesz się jak szmaciana lalka. Wrażliwość, odczuwanie spada do poziomu zerowego. To cenna cecha. Pozwala przetrwać. Zwłaszcza w Iraku.

 

Lotnisko

Żyje swoim życiem. Wydaje się, że lądowanie takiego samolotu jak Casa pozostaje niezauważone. Musisz czekać. Czekać na pozwolenie opuszczenia pokładu. Na kogoś, kto zainteresuje się, po co leciałeś 3,5 tys. km, żeby teraz zawracać mu głowę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną