Walka o fotel szefa PE

Cała naprzód dla Buzka!
Nie jest polską megalomanią podjąć grę, by tak się stało.

Do tej gry potrzeba Buzkowi wsparcia kolegów Niemców i Francuzów w Europejskiej Partii Ludowej oraz osłabienia wpływów Włochów, którzy grają o to samo, co Polacy, lecz dla własnego kandydata. Spełnienie tych warunków może się udać. Szkoda, że prezydent RP wciąż zwleka z podpisaniem traktatu lizbońskiego, bo to byłby ważny argument na korzyść Buzka.

Nie wierzmy malkontentom, którzy wmawiają nam, że Parlament Europejski to nielicząca się instytucja fasadowa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną