Jackson: gwiazda zgasła

Good bye Michael, farewell
Był gwiazdą, żył jak gwiazda, odszedł jak gwiazda. Wraz z jego przedwczesną śmiercią zamyka się w branży muzycznej 'epoka analogowa'.

Michael Jackson być może nigdy nie zaznał "normalnego życia". Od najmłodszych lat występował na scenie w rodzinnym zespole The Jackson Five. Może dlatego, co tak chętnie podkręcały media, nie był do końca "normalnym człowiekiem". Ze skandalizującej biografii, którą w latach 90. wydała jego siostra LaToya, wyłania się obraz nieśmiałego chłopca, zaszczutego przez apodyktycznego ojca-tyrana. Być może to wiele tłumaczy z jego ekscentrycznych zachowań. Psychoterapeuta miałby tu prawdziwą kopalnię poplątanych wątków do rozsupłania.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną