Bernanke znów szefem FED

Strażak numer 1
Barack Obama właśnie postanowił, że Bena Bernanke na stanowisku szefa amerykańskiego banku centralnego zastąpi... Ben Bernanke. Trudno to uznać za zaskoczenie.

W czasach finansowego kryzysu, gospodarczej recesji i zmiennych nastrojów w świecie pieniądza podwójnie  liczą się kompetencje, profesjonalizm i zimna krew. Staro-nowy szef amerykańskiego Urzędu Rezerwy Federalnej (FED) wszystko to gwarantuje. Mocno dzisiaj krytykowany za brak zdecydowanych działań, gdy w latach 2007-2008 miesiąc po miesiącu pęczniała gigantyczna bańka spekulacyjna na rynku wątpliwych kredytów mieszkaniowych (subprime), potrafił jednak w dniach najtrudniejszej w tym stuleciu próby wyciągnąć  amerykański system bankowy z totalnej zapaści, dogadać się z rządem i skoordynować działania. W wyjątkowej sytuacji użył wyjątkowych narzędzi dających nadzieję na odbudowę stabilności amerykańskiego systemu finansowego. A przecież jego zapaść groziła trudno wyobrażalnymi konsekwencjami.

Dziś groźba ta jest mniejsza, ale prezydent USA słusznie doszedł do wniosku, że nie zmienia się woznicy w czasie wyścigu, zwłaszcza jeżeli całkiem nieźle powozi. Jeszcze nie raz Ben Bernanke będzie słusznie krytykowany za zbytni permisywizm i łagodność wobec grzesznego środowiska bankowego, powolność przy tworzeniu niezbędnych, nowych regulacji (bo widać przecież, że stare się nie sprawdziły), czy stworzenie w świecie amerykańskich finansów niemal poczucia bezkarności. Wszystko to jednak nic w porównaniu z głównym zadaniem, z którego - jak na razie - nieźle się wywiązał.  Metody tej sanacji były radykalne a rachunek za utrzymanie płynności i ograniczenie skali bankructw (w system wpompowano setki miliardów dolarów drukowanych przez FED pieniędzy) jest ciągle do zapłacenia. Wszyscy są jednak zgodni, że każde inne rozwiązanie było gorsze.

To wystarczyło by Barack Obama mianował Bernanke na drugą, czteroletnią kadencję. I jedno jest pewne: nie będzie wcale łatwiejsza niż pierwsza. Powód jest oczywisty. Pierwszy pożar faktycznie ugaszono, ale sprzątanie po nim potrwa całe lata.

 

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj