Rok po śmierci Haidera

Bardzo żywy nieboszczyk
Kilka zdjęć, koń na biegunach i trochę sentymentalnych drobiazgów – to wystawa, jaką zorganizowano w Austrii dla upamiętnienia zmarłego tragicznie przed rokiem Jörga Haidera. Jednak jego prawdziwe dziedzictwo wyczuwalne jest na co dzień.
Miejsce wypadku stało się miejscem kultu. Fot. Forum
Forum

Miejsce wypadku stało się miejscem kultu. Fot. Forum

Mieszkańcy Karyntii to zdolni ludzie. Pewien wiedeński felietonista ujawnił, że wysłali delegację do Korei Północnej, aby się dowiedziała, na czym polega kult „ukochanego przywódcy". A oto plon tej wyprawy: po pierwsze w budynku Landtagu w Klagenfurcie można obejrzeć  wystawę zdjęć, która ma przekonać zwiedzających, że Korea Północna to „czysty" kraj, całkowicie wolny od azylantów. Po drugie w Bergbaumuseum otwarto wystawę poświęconą życiu i wspaniałym czynom ukochanego, ale przedwcześnie zmarłego przywódcy - Jörga Haidera.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną