Pokolenie Z

Pokolenie coraz mniej hetero

Pokolenie Z jest mniej hetero niż poprzednie generacje? Pokolenie Z jest mniej hetero niż poprzednie generacje? Vikky Mir / Shutterstock
Czują, że są coraz bardziej akceptowani w nienormatywności – tłumaczy psycholog prof. Grzegorz Iniewicz.

KATARZYNA CZARNECKA: 15,9 proc. dorosłych Amerykanów z generacji Z, czyli urodzonych w latach 1997–2002, w najnowszym badaniu Gallupa z 2021 r. określiło się jako osoby LGBT+. Dziwi pana ten wynik?

GRZEGORZ INIEWICZ: Nie bardzo.

Mimo że odsetek osób nieheteronormatywnych w społeczeństwach określa się na maksymalnie 10 proc.?

Tak. Przede wszystkim dlatego, że w takich badaniach istotne jest to, jak skonstruowane są pytania.

Tu pytanie brzmiało: „Za jaką osobę się uważasz? Heteroseksualną, biseksualną, transpłciową, lesbijkę, geja, inną?”.

Czyli było mocno uszczegółowione. Respondenci mieli więcej możliwości, by – mówiąc kolokwialnie – do danej grupy się załapać. Kluczowa jest opcja „inne”.

Dlaczego?

Odpowiem przykładem. Mam pacjentkę, która jest z inną kobietą. Kocha ją, są w stałym związku. Ale kiedy użyłem słowa „lesbijka” i zapytałem, czy ona się tak identyfikuje, odpowiedziała, że nie. Że to nie jest to słowo i że ona nie używa wobec siebie pojęć. Tymczasem dla osoby z zewnątrz jej orientację można opisać jako homoseksualną.

Przynależność konkretnej osoby do grupy LGBT+ może być wyznaczona na dwa sposoby. Albo obserwuje się, pyta o działania, fantazje i samemu decyduje, kim jest. Albo się pyta: czy się identyfikujesz jako lesbijka, gej, osoba biseksualna lub transpłciowa. A odpowiedź uznaje za wiążącą. W badaniach i podczas sesji psychoterapeutycznych stosuje się przede wszystkim tę drugą metodę. Zasadniczą kwestią jest bowiem to, jak ktoś przeżywa czy doświadcza siebie, możliwości jest tu dużo więcej niż tylko prosty podział na homo, hetero i bi.

Reklama