Laura Berman, terapeutka zaburzeń seksualnych z Chicago, szybko staje się w Ameryce autorytetem w sprawie przekazywania dzieciom wiedzy o seksie. Regularnie występuje w programie Oprah Winfrey Show, co tydzień prowadzi dwugodzinną audycję radiową. Jej nowa książka „Sex Ed: How to Talk to Your Kids About Sex” (Edukacja seksualna: jak rozmawiać z dziećmi o seksie) stara się przełamywać stereotypy.
Być może wasze dzieci są wciąż małe i głowicie się raczej nad tym, co nowego można im dawać do jedzenia i jaki wybrać żłobek, niż nad złożonymi zagadnieniami seksu i emocji lat młodzieńczych. Jednakże nawet rodzice przedszkolaków powinni już myśleć o edukacji seksualnej. Tymczasem często rozważanie metod uświadamiania seksualnego dzieci jest odkładane do chwili, gdy są one już u progu życia seksualnego. Laura Berman zwraca uwagę, że dzieci wiedzą znacznie więcej, niż sobie wyobrażamy. Nie sugeruje, by trzylatek musiał wiedzieć wszystko, ale uważa za istotne, aby nauczyć każde małe dziecko prawidłowych nazw jego narządów płciowych i się upewnić, że te narządy nie kojarzą się dziecku z niczym negatywnym, bo prowadziłoby to je do postrzegania seksu jako czegoś „brudnego” lub „złego”.
Synowie Berman – trzynastoletni Ethan, pięcioletni Sammy i czteroletni Jackson – z łatwością nazywali w młodym wieku narządy płciowe i rozumieli, na czym polega różnica między narządami męskimi i kobiecymi. Jeden z jej synów, zafascynowany informacją, że kobiety mają waginy, witał każdą przychodzącą do nich kobietę pytaniem: Cześć, czy ma pani waginę? Innym razem, gdy jej syn szedł do ubikacji z opadającymi spodniami, a rodzic kolegi zwrócił mu na to uwagę, chłopak odpowiedział: No i co z tego, że mi spodnie opadają?