Mija 55. rocznica rozpoczęcia procesu Adolfa Eichmanna
Za plecami sędziów
Za co obrońca Adolfa Eichmanna dostał 20 tys. dol. od rządu izraelskiego? Jakich zeznań obawiał się kanclerz Konrad Adenauer? Kilka lat temu Archiwum Państwowe w Jerozolimie udostępniło dokumenty, które przez 50 lat pokrywał kurz tajemnicy.
Proces Adolfa Eichmanna (w szklanej budce), Jerozolima 1961 r.
Rue des Archives/EAST NEWS

Proces Adolfa Eichmanna (w szklanej budce), Jerozolima 1961 r.

[Artykuł ukazał się w POLITYCE w styczniu 2012 r.]

W październiku 1961 r. mecenas Robert Servatius już wiedział, że pętla coraz mocniej zaciska się wokół szyi jego klienta Adolfa Eichmanna i że najwyższy wymiar kary dosłownie wisi w powietrzu. Setki zeznań świadków, byłych więźniów obozów koncentracyjnych, stworzyły w jerozolimskiej sali sądowej atmosferę tak gęstą, że trudno było oddychać. Od pierwszego dnia procesu Servatius i jego pomocnik, 29-letni adwokat Dieter Wechtenbruch, ustalili, iż nie będą tych zeznań kontestować. Każda próba podważenia prawdomówności ludzi osmalonych dymem krematoriów wywołałaby powszechne oburzenie. Tylko jakaś magiczna karta, wyciągnięta z rękawa w ostatniej chwili, mogłaby zmienić wyrok. Niemiecki obrońca obersturmführera SS, odpowiedzialnego za zagładę setek tysięcy Żydów, sądził, że kartę taką posiada.

Servatius był prawnikiem doświadczonym w tej materii: już w procesie norymberskim, w 1946 r., próbował uchronić od stryczka Fritza Sauckla, pełnomocnika Trzeciej Rzeszy ds. zatrudnienia przymusowych robotników. Udało mu się udowodnić, że wbrew niektórym świadectwom Sauckel nie był osobiście odpowiedzialny za tragiczny los 5 mln hitlerowskich niewolników. Historycy, którzy analizowali później przebieg procesów norymberskich, twierdzili jednak, że nawet najlepiej udokumentowana argumentacja prawna nie przemawiała do opinii publicznej i że choćby z tego powodu los oskarżonego był z góry przesądzony.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną