Pokój z widokiem na wojnę

Czy wiem, jak naprawdę wygląda rozstrzelanie? Pewnie, że wiem. Widziałem dziesiątki razy. A w dodatku na moim wallu co dzień przesuwają się coraz to nowe zdjęcia ściętych głów. Na palach, na drutach, a najczęściej w rękach pozujących z satysfakcją morderców. Bez czarnych prostokątów i znieczulenia. Nawet już nie powiększam. Przyzwyczaiłem się.

Nie wiedziałem o istnieniu Jazydów. Dziś poznaję ich w przekroju poprzecznym. Państwo Islamskie dekapituje, kogo złapie. W Libii też kompletna anarchia. Cóż poradzić. Gdy kilka lat temu ogień rewolty rozpalał kolejne kraje arabskie, śledziliśmy te wydarzenia z niepokojem i nadzieją. A dziś? Kogo to obchodzi, co dzieje się w Libii albo Egipcie. A Gaza? Gdy kilka lat temu była tam wojna, cały świat drżał. A dziś? Nuda. Przecież ten odcinek serialu już nadawali.

Coś się z nami dzieje. Wojna podchodzi pod nasze okna i znów staje się oczywista.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj