Pieniądze polityków, czyli jak finansuje się partie polityczne
Partie płacą, obywatele płaczą
Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa? To pytanie z wrześniowego referendum. Co by tu odpowiedzieć? Przyjrzyjmy się niebezpiecznym związkom polityki z pieniędzmi.
W Polsce od kilkunastu lat partie żyją głównie dzięki podatnikom.
Dariusz Szwangruber/PantherMedia

W Polsce od kilkunastu lat partie żyją głównie dzięki podatnikom.

Wyniki trzech sondaży (TNS – 73 proc., IBRIS – 74 proc. i CBOS – 75 proc.) wskazują, że na pytanie referendalne Polacy odpowiedzieliby „nie”. A więc skoro nie chcemy tak jak dziś finansować partii, to trzeba poważnie porozmawiać o tym, co nam się w tym systemie nie podoba, co można zmienić i czy rzeczywiście jest on aż tak zły?

Ogólnie biorąc, istnieją dwa sposoby finansowania ugrupowań: albo ze składek członkowskich i darowizn sympatyków albo z budżetu państwa. W praktyce często funkcjonuje model mieszany, gdzie jest zarówno dotacja państwowa, składki, jak i kontrolowane oraz limitowane wpłaty osób prywatnych. Ma to powodować, że partia może utrzymać niezależność, bo ma zapas finansowy gwarantowany ustawą, ale też pozwala korzystać z hojności zwolenników. Dotacja z budżetu ma jeszcze jeden sens: czyni z partii podmioty niejako państwowe, włącza je do systemu i nakłada na nie obowiązek kierowania się dobrem publicznym, na podobnej zasadzie, jak działają inne publiczne instytucje. W tym właśnie kierunku poszły polskie rozwiązania.

Uchwalone przez Sejm wiosną 2001 r. rewolucyjne, jak na tamte czasy, przepisy o  finansowaniu partii politycznych przede wszystkim z budżetu państwa, miały być remedium na skandale finansowe, które wybuchały w latach 90. .Przed wprowadzeniem zmian partie mogły prowadzić działalność gospodarczą, posiadać udziały w spółkach, a przede wszystkim zbierać środki bez ujawniania źródła.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj