szukaj
Komisarz Rady Europy w Polsce. Wezwał polskie władze do „zwolnienia tempa”
Trybunał Konstytucyjny jest sparaliżowany – uznał Nils Muižnieks, komisarz Rady Europy ds. Praw Człowieka, podsumowując rutynową wizytę w Polsce. Czy polskie władze posłuchają jego rad?
Senat RP/Flickr CC by 2.0

Muižnieks przebywał w Polsce od 8 do 12 lutego w związku rutynową wizytą, jaką składa we wszystkich krajach Rady Europy, żeby ocenić, jak radzą sobie z przestrzeganiem praw człowieka.

Mimo ostatnich wydarzeń – nowy rząd przeprowadza przez Sejm kolejne ustawy, reformujące między innymi wymiar sprawiedliwości – wizyta Łotysza była od dawna planowana. – Polska znajdowała się w grupie 13 państw, których jeszcze nie odwiedziłem w trakcie swojej 4-letniej kadencji – tłumaczył podczas konferencji prasowej komisarz. – Chociaż przypada w „dobrym momencie, bo rozwiązania prawne w Polsce są szeroko omawiane na forum europejskim – uzupełniał.

W czasie swojej wizyty, jak kilkakrotnie podkreślał, odbył „konstruktywne spotkania” m.in. z ministrem sprawiedliwości, ministrem spraw zagranicznych, a także z wicepremierem Piotrem Glińskim.

Muižnieks wskazał trzy główne obszary zagrożeń związanych w przestrzeganiem praw człowieka w Polsce: prawno-instytucjonalne ramy ochrony praw człowieka, wymiar sprawiedliwości i ochronę praw kobiet i równości płci.

Ogólny komunikat Muižnieksa pod adresem władz w Polsce brzmi: zwolnijcie („slow down” – mówił z uśmiechem). – Konsultujcie zmiany z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego, z organizacjami zawodowymi, dajcie czas partnerom międzynarodowymi, dajcie im szansę, by wykonały swoją pracę – podkreślał komisarz.

Jak mówił, zarówno organizacje pozarządowe, jak i organizacje zawodowe wskazywały w czasie spotkań z nim, że problem niedoboru konsultacji ze strony władz nie jest w Polsce nowy, jednak ostatnio się nasilił.

Muižnieks ocenił, że najważniejszą sprawą z punktu widzenia ochrony praw człowieka w Polsce jest kwestia Trybunału Konstytucyjnego. – Ponieważ TK jest sparaliżowany, poszczególni obywatele nie mogą się ubiegać o ochronę swych praw, a sądy powszechne nie mogą zwracać się do TK z zapytaniami prawnymi dotyczącymi konstytucyjności ustaw – powiedział Muižnieks.

Według komisarza jedynym wyjściem z kryzysu jest przyjęcie orzeczenia TK na temat składu TK, a także wszelkich decyzji, które mają wpływ na funkcjonowanie Trybunału.

Muižnieks poruszył też temat zmian w mediach publicznych. – Z punktu widzenia Rady Europy obecne tymczasowe rozwiązania w zakresie mediów publicznych nie są zadowalające, ponieważ władza wykonawcza może bezpośrednio mianować zarówno rady nadzorcze, jak i zarządy mediów publicznych – zauważył.

Mówił o zwolnieniach dziennikarzy w telewizji i Polskim Radiu, ale zaznaczał, że miały one miejsce również wcześniej, nie jest to nowe zjawisko, a nikt nie zgłaszał swoich spraw do sądów.

Jego niepokój budzi też kwestia warunków, na jakich mógłby być uchylony immunitet prezesa NIK, Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka. Według niego niepokojące jest też ograniczenie budżetu Biura RPO.

Muižnieks rekomendował też zapewnienie stabilnego finansowania dla ośrodków świadczących pomoc dla ofiar przemocy domowej. Wśród wyzwań, jak dodał, jest też „zmiana obyczaju orzekania przez sądy niskich kar”, zwykle w zawieszeniu, dla sprawców przemocy domowej.

Na pytanie, dlaczego polskie władze miałyby słuchać jego „dobrych rad”, Muižnieks przyznał, że „oczywiście nie może zmusić rządu do zrobienia czegokolwiek. Mogę tylko zwiększać świadomość”. Jedynym narzędziem prawnym, jaki może zastosować komisarz Rady Europy, jest interwencja w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Ale na to jego zdaniem za wcześnie.

Szczegółowego raportu z wizyty komisarza w Polsce trzeba się – niestety – spodziewać dopiero za 2–3 miesiące. Do tej pory może się co prawda zdezaktualizować.

*

Komisarz Praw Człowieka Rady Europy to niesądowa instytucja, która ma za zadanie wspierać promocję praw człowieka w edukacji, wspomagać ombudsmanów, ustalać braki w prawodawstwie, dostarczać informacji w zakresie praw człowieka. Komisarz współpracuje z międzynarodowymi i narodowymi organizacjami oraz instytucjami monitorującymi przestrzeganie praw człowieka.

Komisarz wybierany jest na sześcioletnią kadencję, bez prawa do reelekcji. Nils Muižnieks pełni tę funkcję od 2012 roku.

W najnowszym numerze POLITYKI

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj