Adam Bodnar o zmianach w państwie pod rządami PiS
To dramat, nie telenowela
Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar o paraliżu Trybunału Konstytucyjnego, dobrej zmianie w sądach i prokuraturze oraz bierności prawników.
Adam Bodnar
Darek Golik/Forum

Adam Bodnar

Grzegorz Rzeczkowski: – Oglądał pan „Niewolnicę Isaurę”?
Adam Bodnar: – Tak. Jestem z pokolenia, które załapało się na seriale typu „Niewolnica Isaura”, „Szogun”, „Ptaki Ciernistych Krzewów”, „Powrót do Edenu” oraz „Dynastia”.

I bliżej panu do Leoncia czy Isaury?
Do żadnej z tych postaci. Rozumiem, że nawiązuje pan do słów wicemarszałka Sejmu Joachima Brudzińskiego...

...któremu spór o Trybunał Konstytucyjny przypomina perypetie głównej pary tego serialu. Brazylijską telenowelę.
Ten sam polityk powiedział też, że trzeba zakończyć „festiwal” wokół Trybunału. Ale to nie jest ani festiwal, ani telenowela. To jest dramat. Skoro już nawiązujemy do terminologii serialowej, warto pamiętać, kto pisze scenariusze do serialu z Trybunałem. I na pewno nie są to obywatele. Ludzie nie domagają się jakichś zasadniczych zmian w jego funkcjonowaniu, chcą posiadać instytucję realnie broniącą ich praw. Scenarzystami są za to ci politycy, którzy wykorzystują kolejne elementy tego serialu do tego, aby powoli Trybunał zawłaszczać, a przy okazji zanudzić potencjalnych widzów, by nie interesowali się już tym problemem. Analogia z „Niewolnicą Isaurą” jest może o tyle trafna, że jednych serial fascynował do końca, inni zaś po kilku odcinkach dawali sobie spokój z oglądaniem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną