Dominik Tarczyński: nowy bulterier PiS
Bulterier z seterem
PiS ma nowego bulteriera. Wakat po Jacku Kurskim objął Dominik Tarczyński. Teraz to on ­bezwzględnie atakuje politycznych przeciwników. Uchodzi za impertynenta, ale to nie do końca prawda. To chłodna kalkulacja.
Głośno zrobiło się o nim rok temu, kiedy Lecha Wałęsę nazwał „bydlakiem” i wyzwał na „solo”.
Adam Chelstowski/Forum

Głośno zrobiło się o nim rok temu, kiedy Lecha Wałęsę nazwał „bydlakiem” i wyzwał na „solo”.

Rzadko kiedy trzecioligowy polityk, który dopiero pierwszą kadencję zasiada w Sejmie, tak szybko zyskuje rozgłos i z tylnych poselskich ław przebija się na frontowe pozycje – pojawia się w mainstreamowych mediach (ostatnio BBC i „GW”), uczestniczy w politycznych debatach, również tych europejskich. Tarczyńskiemu to się udało, choć styl, w jakim tego dokonał, wiele mówi o jakości życia publicznego w Polsce. To pomieszanie tupetu, agresji, narodowego zadęcia, demagogii i partyjnego serwilizmu. Na facebookową modłę: mocno, kontrowersyjnie, po oczach – byle większe zasięgi.

Poseł PiS na tyle zresztą skutecznie wykorzystuje media społecznościowe, że jego nazwisko padło nawet podczas wewnętrznego szkolenia polityków PO, którzy w ubiegłym tygodniu uczyli się, jak efektywniej wykorzystywać social media. Nie wszystkim spodobał się ten przykład, bo nie tak wyobrażają sobie pracę polityka – jakość debaty też ma znaczenie. A Tarczyński wyraźnie przesuwa jej granice.

Głośno zrobiło się o nim rok temu, kiedy Lecha Wałęsę nazwał „bydlakiem” i wyzwał na „solo”. Nawet władze PiS nie wytrzymały, odcięły się od takiego języka; poseł musiał przeprosić. Ale formy wypowiedzi nie zmienił. Więc: politycy PO „żarli ośmiorniczki”, „Polska była w stanie agonalnym”, po „8 latach platformerskich libacji alkoholowych za publiczne pieniądze”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną