Rozmowa z aktorem Zygmuntem Malanowiczem o teatrze dawnym i dzisiejszym
Teatr jest za mały
Rozmowa z aktorem Zygmuntem Malanowiczem o pogmatwanej polskiej tożsamości, długich przerwach w karierze oraz o teatrze dawnym i dzisiejszym.
Zygmunt Malanowicz w spektaklu „Kabaret warszawski” w reż. Krzysztofa Warlikowskiego.
Boris Horvat/AFP/EAST NEWS

Zygmunt Malanowicz w spektaklu „Kabaret warszawski” w reż. Krzysztofa Warlikowskiego.

Aneta Kyzioł: – Piękny chłopiec z „Noża w wodzie” skończył 75 lat i objeżdża z Nowym Teatrem Krzysztofa Warlikowskiego świat.
Zygmunt Malanowicz: – Strasznie mnie razi to nasze koszmarne gwiazdorstwo. Hollywood dla ubogich. Młodzi się lansują, a starzy żyją kultem jakiejś roli, którą zagrali 40 lat temu. Cieszę się, że wystąpiłem w „Nożu w wodzie”, ale nie mam potrzeby powrotu do przeszłości, budowania na jej podstawie dobrego samopoczucia i życia w jakiejś wyimaginowanej chwale.

A rodzinną Wileńszczyznę pan czasem wspomina?
Na szczęście nie mam czasu siedzieć i wspominać. Na szczęście, bo dla mnie Wileńszczyzna to zarazem dzieciństwo i wojna. A dziecko dużo zapamiętuje. Najstraszniejsze były momenty, kiedy milkły działa, ustawało bombardowanie. Wtedy na żer wychodzili Szaulisi, litewskie oddziały współpracujące z Niemcami. Wyłapywali Polaków i nigdy im nie zapomnę, że robili to bardzo chętnie. Ojciec zaginął, kiedy miałem trzy lata. Wychowywała nas, trójkę dzieci, matka. Miała związki z podziemiem, z wileńskim zgrupowaniem AK. Prawdziwy koszmar zaczął się, kiedy ktoś doniósł na gestapo, że ukrywa grupę Żydów – to była trzydniowa kryjówka, czekali u nas na kolejny etap przerzutu dalej. Matkę zamknęli, wróciła dwa tygodnie później w strasznym stanie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną