Kawiarnia literacka
Jak zostałem hejterem
Strach przed internetowym hejterem to strach przed nieznanym.

Bo kim jest ten facet, który z wrodzoną lekkością, ale i wprawą profesjonalnego heraldyka/archiwisty wynajdzie każdemu bohaterowi artykułu na Gazeta.pl semickie pochodzenie? Kim jest ten gość, który zawsze nazwie Rosjan kacapami, feministki nieogolonymi lesbami, PO zdrajcami Polski, katolików oszołomami? Kim są ci ludzie, którzy potrafią – niekiedy, trzeba im to przyznać, całkiem dowcipnie – upaćkać każdego w błotku, nawet jeśli upaćkany wyniósł na rękach czwórkę dzieci z pożaru albo własnymi rękami kopał studnie w Afryce?

Kto to jest? Kim oni są? Gdzie oni mieszkają?

Wyobraźnia podpowiada ci, drogi czytelniku, frustrata o lepkich paluchach, ze ślinką w kąciku ust i z żałobą za paznokciami, przyrośniętego do komputera, który jest ledwo widoczny zza kartonów po pizzy. Albo ubranego w przyciasny sweter, mieszkającego wciąż z matką, neurotycznego prawiczka po czterdziestce, o wzroku cyklofrenika.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj