Recenzja filmu: "Nietykalni", reż. Olivier Nakache, Eric Toledano

Cała Francja się śmieje
Ponad 20 mln widzów w samej Francji, kolejne miliony w 50 krajach, do których „Nietykalni” zostali sprzedani. Sukces, jakich mało w historii kina.
Driss (Omar Sy) częstuje jointem swego podopiecznego (François Cluzet)
Gutek Film/materiały prasowe

Driss (Omar Sy) częstuje jointem swego podopiecznego (François Cluzet)

Z czego zatem śmieje się cała Francja, a za nią inne narody, w tym także – miejmy nadzieję – nasi widzowie? (Wszak, jak pisał wieszcz, co Francuz wymyśli, to Polak polubi). Oto sparaliżowany, poruszający jedynie głową, milioner Philippe (François Cluzet) poszukuje pracownika, który dołączy do grupy opiekunów i wykonywać będzie najtrudniejsze, wymagające krzepy, obowiązki. Wśród innych chętnych zgłasza się czarnoskóry Driss (Omar Sy), imigrant z Senegalu, jak się potem okaże, po wyjściu z więzienia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną