Recenzja filmu: "Koriolan", reż. Ralph Fiennes
Tyran z duszą
W „Koriolanie” wybitni aktorzy (m.in. Vanessa Redgrave i Jessica Chastain) mówią poetycką, szekspirowską frazą.
Koriolan (Ralph Fiennes) i jego wróg Tullus Aufidiusz (Gerard Butler)
Kino Świat/materiały prasowe

Koriolan (Ralph Fiennes) i jego wróg Tullus Aufidiusz (Gerard Butler)

Do Szekspira w kostiumie współczesnym przyzwyczaił nas już teatr, ale i kino ma na tym polu całkiem sporo osiągnięć. Do długiej listy nietypowych inscenizacji mistrza ze Stratfordu dopisał się brytyjski aktor Ralph Fiennes udaną nowoczesną ekranizacją „Tragedii Coriolanusa”. Rzecz zasługuje na uwagę z co najmniej dwóch powodów. Ogolony na łyso, zalany krwią Fiennes wciela się oczywiście wspaniale w tytułową rolę krwiożerczego, pełnego pogardy dla rzymskiego pospólstwa charyzmatycznego żołnierza, któremu rosną skrzydła, gdy dokonuje aktu zemsty na swoich wrogach i upokarzających go sojusznikach. Grając boga wojny, nie jest okrutnym automatem, wściekłym, pozbawionym wszelkich ludzkich uczuć zabijaką, co często tej postaci zarzucano. To tyran z duszą.

Po drugie, Fiennes sprawdził się również debiutując w roli reżysera. W „Koriolanie” wybitni aktorzy (m.in. Vanessa Redgrave i Jessica Chastain) mówią poetycką, szekspirowską frazą. Imiona starożytnych bohaterów, antycznych rodów oraz oryginalne nazwy miast (Rzym, Antium) nie zostały zmienione, mimo że reżyser akcję przeniósł w realia wojny bałkańskiej. Na autostradach płoną czołgi, wojsko strzela z karabinów maszynowych, wybuchają bomby – obrazki jak z Kosowa albo Sarajewa.

To zestawienie nie razi, odpowiada temperamentowi szekspirowskich bohaterów, dodatkowo nadaje filmowi wymiar symbolicznej uniwersalnej historii o zdradzie, politycznej manipulacji i strasznej cenie, jaką się płaci za grzech pychy. „Koriolan” umiejętnie wydobywa wielowymiarowy dramat sumienia zaślepionego emocjami człowieka. I przy okazji mówi coś ważnego o medialnej demokracji.

Koriolan, reż. Ralph Fiennes, prod. Wielka Brytania, Serbia, 123 min

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj