Recenzja filmu: "Ida", reż. Paweł Pawlikowski

Podróż do kresu nocy
Perfekcyjnie zrealizowany film wzbudza zdumienie i zachwyt jak wielka poezja, dzięki której odczuwa się inny wymiar istnienia.
Dawid Ogrodnik i Agata Trzebuchowska.
Solopan/materiały prasowe

Dawid Ogrodnik i Agata Trzebuchowska.

Przesycona pesymizmem i egzystencjalnym niepokojem, minimalistyczna „Ida” Pawła Pawlikowskiego jest dziełem pod każdym względem wyjątkowym. To pasjonująca i doskonale przemyślana opowieść, która burzy narodowo-religijne stereotypy tożsamości. Pawlikowski mówi o sprawach wzbudzających ogromne emocje. Ascetyczny, czarno-biały dramat z akcją osadzoną w latach 60. podobnie jak „Pokłosie” zabiera widzów w podróż w głąb (nie)pamięci historycznej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną