Recenzja filmu: „Pod Mocnym Aniołem”, reż. Wojciech Smarzowski

Polska sromota
Prowokacyjny, świetnie zrealizowany, doskonale zagrany film o terapii alkoholika jest w istocie dramatem o niemocy.
Robert Więckiewicz w roli staczającego się na dno pisarza.
Kino Świat

Robert Więckiewicz w roli staczającego się na dno pisarza.

Napisana lekko, dowcipnie, autobiograficzna książka Jerzego Pilcha „Pod Mocnym Aniołem” – podobnie jak wiele innych znakomitych dzieł należących do nurtu literatury pijackiej – mówi o walce z nałogiem. Powieściowy Juruś, alter ego pisarza, przestaje pić nie dzięki specjalistycznemu leczeniu, tylko bezinteresownej miłości (młodej kobiety w żółtej sukience na ramiączkach). Autor wystawia jej pomnik. Proza Pilcha to także pochwała wiary w zbawczą moc słowa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną