Recenzja filmu: „Logan: Wolverine”, reż. James Mangold

To już jest koniec
Hugh Jackman po raz ostatni wciela się w tym filmie w bohatera, który przyniósł mu sławę i uczynił gwiazdą kina. To pożegnanie emocjonalne, ale bardzo udane, bo aktorzy grający te postaci od ponad dekady świetnie je rozumieją.
Kadr z filmu „Logan: Wolverine”
mat. pr.

Kadr z filmu „Logan: Wolverine”

Tytułowy Logan, znany też jako superbohater Wolverine, to były członek grupy mutantów zwanej X-Men, pochodzącej z uniwersum Marvela, a więc tego samego co Kapitan Ameryka, Iron Man czy Hulk (Wolverine debiutował właśnie jako wróg zielonego olbrzyma). Choć w filmach się nie spotkali – ze względu na podział praw do postaci między rożne studia. Jego nadzwyczajną zdolnością jest tzw. czynnik regenerujący, który czyni go niemalże nieśmiertelnym – wszelkie obrażenia goją się natychmiastowo.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną