Recenzja książki: Jamie Oliver, "Każdy może gotować"

Każdy może... gotować!?
Jamie dostał nowej manii: postanowił nauczyć gotować wszystkich. Naprawdę wszystkich.
materiały prasowe

Byle trochę poćwiczyć i znaleźć odpowiedniego nauczyciela. W tej opinii podtrzymał mnie nie Jamie Oliver. Ja bardzo lubię tego szaleńca bożego od czasu, gdy zrewolucjonizował jedzenie w szkolnych stołówkach Wielkiej Brytanii. Teraz Jamie dostał nowej manii: postanowił nauczyć gotować wszystkich. Naprawdę wszystkich. W tym też celu powołał własne Ministerstwo Żywności i ulokował je w miasteczku Rawmarsh w Rotherham. Siedział tam rok i pracował ze wszystkimi chcącymi poznać sztukę gotowania.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną