Recenzja książki: Mikołaj Grynberg, "Ocaleni z XX wieku"

Niewygodne opowieści
Grynberg pojechał do Izraela i wysłuchał 25 relacji ocalonych. Spisał je wbrew podręcznikowym regułom wywiadu.
materiały prasowe

Piękny debiut fotografa portrecisty Mikołaja Grynberga w roli reportera. Piękny – choć przynosi opowieści, o których niekoniecznie chce się wiedzieć. Grynberg pojechał do Izraela i wysłuchał 25 relacji ocalonych. Spisał je wbrew podręcznikowym regułom wywiadu i dzięki temu powstał poruszający, rozpisany na głosy reportaż mówiony. Grynberg, rocznik 1966, nie jest tu zresztą ot, reporterem: odbywa podróż po świecie koszmaru dziadków i rodziców.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną