Recenzja książki: Monika Śliwińska, „Wyspiański. Dopóki starczy życia”

Wyścig ze śmiercią
Autorka nie upiększa swojego bohatera, pokazuje go jako bezkompromisowego artystę, czasem mitomana i jako troskliwego męża i ojca.
materiały prasowe

To chyba pierwsza tak obszerna i drobiazgowa, a przy tym bardzo przystępnie napisana biografia Stanisława Wyspiańskiego. Śliwińska analizę twórczości i myśli Wyspiańskiego zostawia innym, sama skupia się na rekonstrukcji życia artysty, który nie tylko genialnie (i nie tylko w „Weselu”) sportretował polską mentalność, ale może też był jej ucieleśnieniem. Połączenie wielkości i małostkowości, kompleksów i uporu, samotności i potrzeby uwielbienia, miłości do bliskich i okrucieństwa, padania na kolana przed polskością reprezentowaną przez królewskie groby na Wawelu i pogardy dla codziennych tej polskości manifestacji: kołtuństwa, prostactwa, zamknięcia. Autorka przytacza znane anegdoty, jak komentarz Wyspiańskiego do skandalu, jaki wywołało w Krakowie „Wesele” („Teraz to mnie już nikt na wesele nie zaprosi”).

Monika Śliwińska, Wyspiański. Dopóki starczy życia, Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2017, s. 516

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj