Recenzja płyty: Reni Jusis, "Iluzjon cz. 1"

Reni wyszła z dyskoteki
Może stracić starych fanów
Reni Jusis należy do najbardziej rozpoznawalnych artystek naszej estrady i od pierwszego swojego przeboju „Zakręcona” uchodzi za ikonę rodzimej muzyki tanecznej. A tu nagle... Jej najnowsza płyta „Iluzjon” w niczym nie przypomina wcześniejszych dokonań. Nastrojowe ballady, pop doprawiony odrobiną soulu, akustyczne instrumentarium zamiast dotychczasowej elektroniki. Tak gwałtowna zmiana niesie w sobie naprawdę duże ryzyko – można przecież stracić starych fanów, a nie zyskać nowych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną