Recenzja spektaklu: „Moby Dick", reż. Eugeniusz Knapik

Pogoń za wielorybem
Szkoda, że ten majestatyczny spektakl praktycznie nie ma zakończenia.
Wojciech Śmiłek w roli Ojca Mapple.
Krzysztof Bieliński/materiały prasowe

Wojciech Śmiłek w roli Ojca Mapple.

Wydawałoby się, że „Moby Dick” Hermana Melville’a jest najmniej nadającą się do udramatycznienia powieścią. I rzeczywiście, kompozytor Eugeniusz Knapik napisał dzieło, które przypomina raczej kantatę. Z drugiej strony librecista Krzysztof Koehler nie został wyłącznie przy dziele Melville’a, lecz wydobył biblijne aluzje i powiązania, wprowadzając m.in. dwie postaci kobiece: Hagar, matkę Izmaela, oraz Jezabel, żonę Ahaba. (...)

 

Eugeniusz Knapik, Moby Dick, reż. Barbara Wysocka, Teatr Wielki-Opera Narodowa w Warszawie

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną