Recenzja wystawy: "To nic ważnego, to tylko sztuka"
Artyści o sobie
Tytuł wystawy niemal szyderczo podkreśla częste wyalienowanie dzisiejszych twórców i towarzyszące ich pracy poczucie, że nawet jeśli mają coś ważnego do przekazania, to zainteresowanych tym jest niewielu.
Katarzyna Kozyra „The Midget Gallery”, 2007 r., wideo, archiwum projektu
Katarzyna Kozyra/Galeria Arsenał/materiały prasowe

Katarzyna Kozyra „The Midget Gallery”, 2007 r., wideo, archiwum projektu

Każdy kinoman z pewnością pamięta co najmniej kilka wybitnych filmów, które opowiadały o kinie, zaś każdy miłośnik literatury potrafi wskazać powieści z pisarzami jako ich bohaterami. Od takiej autotematyki nie jest wolna także sztuka. Kto wie, może nawet najczęściej opowiada o samej sobie? W każdym razie na tyle często, że ze zbiorów podlaskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych i białostockiej galerii Arsenał udało się przygotować bardzo ciekawą wystawę na ten właśnie temat, z całą plejadą wybitnych współczesnych polskich artystów.

Katarzyna Kozyra obnaża mechanizmy rządzące rynkiem sztuki, a Zbigniew Libera – te rządzące lansowaniem artystów. Ironicznie, gorzko, zabawnie wypowiadają się o sytuacji artysty m.in. grupy Magisters i Azorro, Paweł Susid oraz Laura Pawela. Jest znany projekt Joanny Rajkowskiej „Artysta do wynajęcia”. O swym własnym artystycznym wizerunku opowiadają dziełami Oskar Dawicki, Izabella Gustowska i Zuzanna Janin, a innym twórcom (mistrzom) swe prace poświęcają m.in. Ewa Partum i grupa Sędzia Główny.

Tytuł wystawy niemal szyderczo podkreśla częste wyalienowanie dzisiejszych twórców i towarzyszące ich pracy poczucie, że nawet jeśli mają coś ważnego do przekazania, to zainteresowanych tym jest niewielu. Fakt, swoją hermetycznością współczesna sztuka często sama zapracowała sobie na izolację. Ta ciekawa wystawa jest jednak przykładem, że widz z twórcą mogą świetnie się zrozumieć.

To nic ważnego, to tylko sztuka, Galeria Sztuki Arsenał (Elektrownia), Białystok, wystawa czynna do 31 października

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj