„Financial Times”: Jedno małe polskie miasto jest bardziej zanieczyszczone niż Pekin
Brytyjski dziennik nazywa Polskę „europejską stolicą smogu”.
W zestawieniu 50 najbardziej zanieczyszczonych europejskich miast znalazły się aż 33 polskie.
PIVISO/Flickr CC by 2.0

W zestawieniu 50 najbardziej zanieczyszczonych europejskich miast znalazły się aż 33 polskie.

Zagraniczna prasa nie może się Polsce nadziwić i chyba nie może też za nią nadążyć – na jej łamach regularnie pojawiają się omówienia wydarzeń, jakie mają ostatnio miejsce w naszym kraju. Dyskutowano więc i o rozmontowywaniu Trybunału Konstytucyjnego, i o czarnych protestach, i o kryzysie parlamentarnym. Staliśmy się przedmiotem zainteresowania światowych mediów, ale nie ma się czym szczycić – w minionym roku o Polsce rzadko pisano z uznaniem.

Ostatnim akordem jest tekst opublikowany 31 grudnia na portalu „Financial Times”. „Polskie miasto jest bardziej zanieczyszczone niż Pekin” – notuje „FT”. I dodaje: „Przez spalanie węgla Polska stała się europejską stolicą smogu”.

Polska jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów Europy

Dziennik przytacza wnioski z raportu Światowej Organizacji Zdrowia. W zestawieniu 50 najbardziej zanieczyszczonych europejskich miast znalazły się aż 33 polskie, duże i pomniejsze. Publicysta Henry Foy zwraca uwagę, że Polska w kwestii zanieczyszczenia nie przestrzega norm unijnych, a nasz rząd nie wdraża żadnych „zielonych narzędzi”, żeby ten stan rzeczy zmienić. Kłopot polega na tym – punktuje „FT” – że rodzima energetyka opiera się na węglu, w przemyśle tym jest zatrudnionych ponad 100 tys. osób, a rząd lekceważy upomnienia UE. Foy przypomina, że konserwatywny rząd PiS obiecał poza wszystkim chronić górników.

Wiele miast chciałoby prześcignąć Pekin – konstatuje Henry Foy – ale akurat nie pod względem zanieczyszczenia powietrza. Miastem, któremu udało się to osiągnąć, jest Skała, położona w województwie małopolskim, niedaleko od Krakowa.

W grudniu na południu naszego kraju stężenie szkodliwych cząsteczek osiągnęło poziom 979 mikrogramów na metr sześcienny powietrza. W uchodzącym za rekordzistę Pekinie stężenie wyniosło 737 mikrogramów na metr sześc. Normę unijną przekraczamy aż dwudziestokrotnie! „FT” zanotował też, że po raz pierwszy w historii z powodu smogu transport publiczny w Warszawie był darmowy.

Cytowana w tekście Ewa Lutomska z Polskiego Alarmu Smogowego tłumaczy, że od lat nie podejmuje się w Polsce żadnych przedsięwzięć, które mogłyby poprawić jakość powietrza. Dlatego pozostajemy pod tym względem „haniebnym liderem” Europy.

Rząd PiS lekceważy smog i stawia na węgiel

„FT” przypomina, że Trybunał Sprawiedliwości przyjął w czerwcu 2016 roku skargę na Polskę. Unijne przepisy zostały przekroczone w 46 monitorowanych miejscach. Warszawie grozi sroga kara – 4 mld złotych.

Publicysta Henry Fay przytacza wypowiedzi polskich rządzących, które sugerują, że na poprawę sytuacji nie ma co liczyć. Antoni Macierewicz zapewniał niedawno górników, że „Polska jest oparta na węglu i to się nie zmieni”. Andrzej Duda potwierdził, że „węgiel pozostanie »kręgosłupem« sektora energetycznego”, a elektrownie wiatrowe i słoneczne będą pełnić tylko funkcję pomocniczą.

Barbara Toczko z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska podkreśla, że 50 proc. zanieczyszczeń pochodzi z polskich systemów ogrzewania. Maciej Rys ze Smogathon dodaje, że jesteśmy jednym z ostatnich krajów, w których można kupić i zamontować piece starej generacji. Problematyczna jest też jakość samego węgla.

Na razie nasza polityka smogowa pozostawia wiele do życzenia. W samym Krakowie w 2016 r. 4,5 tys. kotłów węglowych wymieniono na ekologiczne, nowoczesne – przypomina „FT”. Ale w tym samym czasie zainstalowano 13 tys. kotłów starej generacji.

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj