Hugh Hefner przewidział rewolucję seksualną i stał się jej ikoną
Żałoba wśród króliczków
Hugh Hefner
Forum

Hugh Hefner

To bardzo szybko chwyciło. Playboy w dość ekspresowym tempie stał się pismem salonów, o współpracę z którym zaczęli zabiegać ważni i możni tego świata. Hefner odniósł niezwykły sukces przez to właśnie, a więc przez pewien paradoks, w którym erotyczna rozrywka w dobrym stylu została połączona z ambitnymi i ważnymi treściami. Miał rzeczywiście paradoksalny, ale jednocześnie genialny pomysł.

Hefner przewidział rewolucję seksualną

Ale jest jeszcze jeden ważny wątek związany z Hefnerem i „Playboyem”, o którym nie mówi się zbyt często. Otóż można śmiało powiedzieć, że Hugh Hefner był tym, który być może podświadomie, ale jednak, jako jeden z pierwszych – jeśli nie pierwszy w ogóle – przewidział wybuch tzw. rewolucji seksualnej przełomu lat 60 i 70. XX w., rewolucji, która ogarnęła cały zachodni świat.

W końcu sam stał się ważną ikoną tej rewolucji. Jednak trzeba też pamiętać, że w 1953 r. nie było jeszcze hippisów, Beatlesów, festiwali muzyki rockowej, subkultur młodzieżowych, masowych sprzeciwów wobec szybko bogacącego się i kostniejącego społeczeństwa kapitalistycznego, nie było też jeszcze zorganizowanych i prężnych ruchów feministycznych, był za to powszechnie obowiązujący, tradycyjny, XIX-wieczny model rodziny z kobietą osadzoną na całe życie w domu i robiącym karierę zawodową mężczyzną. Hefner, wydając w 1953 r. pierwszy numer „Playboya”, podłożył ogień pod długi jeszcze wtedy lont prowadzący do wybuchów obyczajowych i społecznych, które miały nastąpić znacznie później. Nie ma co do tego wątpliwości.

Był często i mocno krytykowany z wielu stron: przez rozmaite środowiska konserwatywne, ale też feministyczne, traktowano go też nie raz jak kontrowersyjnego i egzaltowanego króla życia, który świetnie się bawi i jednocześnie na tej zabawie zbija wielką fortunę. Ale trzeba też pamiętać, że Hefner wykazał się nie byle odwagą, proponując w 1953 r. pismo, w którym połączył erotyzm, akty i nagość z dziennikarstwem najwyższego poziomu. Zrobił nowoczesne, otwarte i liberalne pismo, które doczekało się niemal 40 wydań lokalnych w innych krajach. Pewnie sam nie przypuszczał, jak ten pomysł okaże się trafny.

Żegnaj, Hugh... Byłeś OK. Pokazałeś światu coś zupełnie nowego i dlatego należały Ci się wielki sukces oraz długie życie.

Czytaj także

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj