Skazany za umieszczenie fotografii dziecka na Facebooku
Zdjęcie do zdjęcia
To pierwszy taki wyrok w Polsce: prawomocne skazanie za umieszczenie fotografii dziecka na Facebooku.
Facebook to, niestety, dużo więcej niż album rodzinny.
Mirosław Gryń/Polityka

Facebook to, niestety, dużo więcej niż album rodzinny.

Nie chodzi o pierwsze lepsze zdjęcie. Nagi chłopczyk z blond włosami do ramion, ubrany tylko w naszyjnik z bursztynów, w jednej ręce trzyma siusiaka, w drugiej butelkę z piwem. Wyciąga ją, jakby mówił: napij się ze mną. Taką fotkę dwuletniego Piotrusia zrobił, a potem opublikował na swoim publicznym profilu na Facebooku, jego tata. Matka dziecka zgłosiła się na policję, prokuratura dopatrzyła się przestępstwa i sprawa trafiła do sądu.

Ciągnęła się prawie cztery lata. W pierwszej instancji – uniewinnienie, sędzia orzekający uznał, że ojciec mógł zamieścić zdjęcie syna, bo nie miał ograniczonych praw rodzicielskich. Adwokat matki Piotrusia radził klientce, żeby dała sobie spokój: odwołanie nie miało według niego żadnych szans. Ale wtedy apelację złożyła prokuratura. A matka chłopca zmieniła adwokata. Sprawą zajął się mecenas Adam Baworowski, specjalizujący się w internetowych przestępstwach, który specjalizację zaczął robić jeszcze jako prokurator w latach 90.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną