Co robić, gdy nastolatek nas okłamuje? 3 wskazówki
Najpierw zbadaj, czy to na pewno kłamstwo, zapanuj nad emocjami, nie karz, nie wrzeszcz. Rozmawiaj. Nie ignoruj jednak kłamstwa, bo wkrótce nic nie będziesz wiedzieć o swoim dziecku.

Przede wszystkim trzeba upewnić się, czy ono faktycznie kłamie. Jeśli niesłusznie je posądzimy, może popaść w przekonanie, że nie opłaca się być uczciwym i zacznie kłamać z przekory, dla sportu, dla prowokacji.

Jeśli wiemy, że dziecko skłamało – trzeba zbadać jego motywy i podejść do sprawy metodycznie, w żadnym wypadku – agresywnie.

1. Nie traktujmy kłamstwa dziecka jako naszej porażki wychowawczej. Czasem ono kłamie, bo chce nam zaoszczędzić rozczarowań, trudnych negocjacji i nerwów. Paradoksalnie – dba o nasz komfort psychiczny.

2. Kłamstwo nastolatka służy przeważnie obronie przed karą za jakiś nierozsądny czyn. Może być obroną przed krytyką albo formą zwrócenia na siebie uwagi. Może też służyć wymuszeniu decyzji. Czasem dziecko kłamie, ponieważ wciąż odbieramy go – naszego 13-letniego syna – tak, jakby był 5-latkiem. Nie wierzy w naszą tolerancję, akceptację czy zrozumienie. To nowość: gdy dziecko było młodsze, jego hierarchia wartości była taka sama jak rodzica. Teraz na wartości uznawane przez nastolatka wielki wpływ ma grupa rówieśników.

3. Rodzajem kłamstwa jest częsta przypadłość nastolatków: ustawiczne zrzucanie winy na kogoś innego. Młody człowiek wie, że zrobił źle, ale sam podświadomie zaczyna wierzyć, że to nie do końca jego wina. Może być jednak i tak: wiem, że zrobiłem źle, ale powiem, że to nie ja, może mi uwierzą i uniknę konsekwencji. Wynika z tego, że pewne podstawowe wartości nie są dla niego zrozumiałe.

Musimy zatem zorientować się, czy nastolatek zdaje sobie sprawę z tego, że robi źle, i zapytać wprost, ale bardzo spokojnie: dlaczego kłamiesz? I cierpliwie egzekwować odpowiedź.

Nie można natomiast w żadnym wypadku kłamstwa ignorować, bo damy pożywkę dla stałej skłonności do manipulacji. Za chwilę nic nie będziemy wiedzieć o naszym dziecku i przestaniemy mieć jakikolwiek wpływ na jego zachowanie. Odkrycie kłamstwa, choć bolesne, może wzmocnić więzi, uaktualni to, jak patrzymy na dziecko. Nie stosujmy wobec niego wymyślonej przez siebie kary. Zamiast robić z siebie sędziego i policjanta w jednym, zapytajmy: jak myślisz, co powinniśmy z tym fantem teraz zrobić? Ono chce być dorosłe, a elementem dorosłości jest ponoszenie odpowiedzialności za własne czyny.

[Tekst został opublikowany w tygodniku POLITYKA 19 lutego 2010 roku].

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj